Służebność przesyłu – uprawnienia właściciela nieruchomości

Służebność przesyłu określa zakres w jakim przedsiębiorca przesyłowy może korzystać z cudzej nieruchomości, na której znajdują się (lub mają się znajdować) jego urządzenia przesyłowe – wszelkie konstrukcje i instalacje tworzące linie do doprowadzania i odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia o podobnym przeznaczeniu. W zamian za możliwość korzystania z cudzej nieruchomości przedsiębiorca obowiązany jest uiszczać stosowane wynagrodzenie na rzecz właściciela nieruchomości, a jeżeli urządzenia przesyłowe już się na tej nieruchomości znajdują – również odszkodowanie za okres wcześniejszy.

 

Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne nie należą do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa. Oznacza to, iż urządzenia w postaci słupów elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych, wodociągi, gazociągi itp. nie są własnością właściciela działki, a przedsiębiorstwa przesyłowego, które korzysta z cudzego gruntu. Taki stan powinien zostać uregulowany umową zawartą w formie aktu notarialnego w przedmiocie ustanowienia służebności przesyłu, a w razie braku porozumienia między stronami – na drodze sądowej.

 

Właściciel nieruchomości może domagać się od przedsiębiorstwa zarówno odszkodowania za bezumowne zajęcie i korzystanie z gruntu za okres do 6 lat wstecz oraz ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu, czyli umożliwienie firmie korzystania z działki po uiszczeniu odpowiedniej kwoty. W grę wchodzą również roszczenia o usunięcie urządzeń przesyłowych z nieruchomości, a także propozycja jej wykupu przez firmę, jeżeli straciła ona w wyniku instalacji tych urządzeń na wartości gospodarczej.

 

Proponowana kwota winna być adekwatna do obciążenia, z jakim wiąże się ustanowienie służebności. Przy jej obliczaniu należy wziąć pod uwagę m. in. takie okoliczności, jak wartość rynkową nieruchomości czy dokładne przeliczenie pasa, na którym będą ograniczenia użytkowania.

Zasiedzenie nieruchomości

Jednym ze sposobów nabycia prawa własności nieruchomości jest jej zasiedzenie. W skutek posiadania nieruchomości przez określony prawem czas, posiadacz nabywa, a właściciel traci, prawo własności nieruchomości bez żadnej rekompensaty finansowej. By taka sytuacja mogła jednak nastąpić, konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek.

 

Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba, że uzyskał posiadanie w złej wierze. Natomiast po upływie trzydziestu lat posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał je w złej wierze. Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego, czyli władający nieruchomością musi z nią postępować jak właściciel. Mają o tym więc świadczyć okoliczności faktyczne, z których można wnioskować iż posiadacz ma wolę wykonywania prawa własności i je wykonuje. W praktyce chodzi tu o takie okoliczności, jak w szczególności płacenie podatku od nieruchomości i uiszczanie wszelkich innych opłat eksploatacyjnych z nią związanych, uprawianie nieruchomości rolnej, fakt zameldowania i zamieszkiwania w niej, itp.

 

Do zasiedzenia nie wystarcza jednak samo władanie nieruchomością. Do nabycia prawa własności nieruchomości przez zasiedzenie oprócz samoistnego posiadania konieczny jest upływ określonego w ustawie czasu posiadania. W obecnym stanie prawnym czas potrzebny do zasiedzenia nieruchomości wynosi 20 lat dla posiadacza, który uzyskał posiadanie w dobrej wierze i 30 lat dla posiadacza, który uzyskał posiadanie w złej wierze. Tak więc kryterium dobrej i złej wiary posiadacza decyduje o tym, po upływie jakiego czasu posiadania możliwe będzie stwierdzenie nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia. Dobrą i złą wiarę można najogólniej zdefiniować jako subiektywną świadomość osoby fizycznej dotyczącą istnienia, bądź nieistnienia konkretnego prawa lub uprawnienia. Innymi słowy, dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu prawo własności. Przy ocenie dobrej wiary u posiadacza nieruchomości decyduje chwila objęcia jej w posiadanie, a więc jeżeli później dowiedział się on o tym, iż tytuł prawny do nieruchomości mu nie przysługuje, i tak będziemy mieli do czynienia z krótszym okresem zasiedzenia.

 

Od niedawna przepisy prawa przewidują dodatkowy warunek w przypadku zasiedzenia nieruchomości rolnej w rozumieniu ustawy o kształtowaniu nieruchomości rolnej. Taką nieruchomość może zasiedzieć jedynie rolnik indywidualny i tylko wtedy, jeżeli powierzchnia nabywanej nieruchomości rolnej wraz z nieruchomościami rolnymi stanowiącymi jego własność nie przekroczy 300 ha użytków rolnych.

Ustanowienie rozdzielności majątkowej małżonków przez sąd

W polskim systemie prawnym wyróżniane są trzy małżeńskie ustroje majątkowe – ustawowy ustrój małżeński (wspólność ustawowa), umowny ustrój małżeński (umowna rozdzielność majątkowa) oraz przymusowy ustrój majątkowy, który powstaje na skutek ustanowienia rozdzielności majątkowej przez sąd, niekiedy zresztą niezależnie od woli samych małżonków. W myśl przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, przymusowy ustrój majątkowy może powstać w wyniku żądania jednego z małżonków albo wierzyciela jednego z nich, a także w przypadku ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków, ogłoszenia jego upadłości czy orzeczenia separacji małżonków.

 

O ile ustanowienie rozdzielności majątkowej przez sąd w przypadku ubezwłasnowolnienia czy ogłoszenia upadłości jednego z małżonków, a także w przypadku orzeczenia separacji nie wymaga dłuższego wyjaśnienia to wprowadzenie przymusowego ustroju majątkowego na żądanie jednego z małżonków lub jego wierzyciela wymaga już kilku chociaż słów komentarza.

 

Zgodnie bowiem z art. 52 § 1 k.r.o. z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej, przy czym przez „ważne powody” należy rozumieć wystąpienie takich okoliczności, które powodują iż dalsze istnienie ustawowej wspólności małżeńskiej pociąga za sobą naruszenie lub poważne zagrożenie interesu majątkowego jednego z małżonków i z reguły także dobra rodziny. Przede wszystkim ważnym powodem jest separacji faktyczna małżonków (nie sądowa, która jak wskazano powyżej wprowadza rozdzielność majątkową z mocy prawa), która skutkuje trwałym zerwaniem wszelkich stosunków majątkowych stron i brakiem możliwości podejmowania wspólnych decyzji gospodarczych. Ponadto za ważne powody można uznać również trwonienie przez jednego z małżonków wspólnego dorobku lub jego niegospodarność, a także realne zagrożenie prowadzenia egzekucji z majątku wspólnego w celu zaspokojenia wierzyciela jednego z małżonków, przy czym pamiętać należy iż wprowadzenie przymusowego ustroju majątkowego, które ma służyć ochronie rodziny nie może być wykorzystywane dla pokrzywdzenia wierzycieli jednego z małżonków. Konieczność ochrony wierzycieli jednego z małżonka wchodzi w grę przede wszystkim w sytuacji, gdy małżonek-dłużnik zaciągnął zobowiązania na potrzeby rodziny albo w związku z działalnością gospodarczą prowadzoną w uzgodnieniu z współmałżonkiem i przy wspólnym korzystaniu z osiąganych korzyści.

 

Natomiast wierzyciel może żądać ustanowienia rozdzielności majątkowej przez sąd, jeżeli uprawdopodobni, że zaspokojenie wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym wymaga dokonania podziału majątku wspólnego małżonków. W tym miejscu wskazać należy, iż orzeczenie ustanawiające przymusowy ustrój majątkowy nie prowadzi do podziału majątku wspólnego małżonków, ale do powstania ustroju majątkowego, w którym występują dwa majątki – majątek osobisty męża oraz majątek osobisty żony, w skład których wchodzą udziały małżonków w majątku wspólnym, jakie przypadły im w wyniku ustania wspólności. Powództwo wytoczone przez wierzyciela jednego z małżonków może być uwzględnione wyłącznie wówczas, jeżeli wierzyciel uprawdopodobni, że w wyniku podziału majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka nastąpi chociażby częściowe zaspokojenie jego wierzytelności. Instytucja uregulowana w art. 52 § 1 a k.r.o., jako ingerująca w wolność i swobodę małżonków powinna być zatem stosowana z dużą ostrożnością, a zawarte w tym przepisie przesłanki należy interpretować ściśle, a nie rozszerzająco.

 

Warto zauważyć, iż przymusowy ustrój majątkowy jest skuteczny wobec osób trzecich, przy czym osoby te nie muszą wiedzieć o obowiązywaniu rozdzielności majątkowej (w przeciwieństwie do umownej rozdzielności majątkowej małżeńskiej). Staje się on skuteczny z momentem uprawomocnienia się orzeczenia ustanawiającego ustrój rozdzielności, orzeczenia o separacji małżonków, orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu jednego z małżonków czy ogłoszenia upadłości jednego z nich.

Na koniec podkreślenia wymaga, iż co do zasady rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku, który ją ustanawia. Jednakże w wyjątkowych wypadkach sąd może ustanowić rozdzielność majątkową z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa, w szczególności, jeżeli małżonkowie żyli w rozłączeniu.

Bezskuteczna egzekucja wobec spółki nie musi oznaczać niemożności zaspokojenia wierzyciela

Umorzenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego wobec spółki prawa handlowego ze względu na jego bezskuteczność nie musi być równoznaczne z utratą szans na zaspokojenie należności wierzyciela. Za długi niewypłacalnej spółki mogą bowiem odpowiadać także inne osoby. Dochodzenie roszczeń wobec podmiotów powiązanych z niewypłacalną spółką osobową jest stosunkowo łatwe. Zdecydowanie trudniej sięgnąć do majątku innych osób w przypadku spółki z o.o. Za długi spółki akcyjnej inne osoby w zasadzie nie ponoszą odpowiedzialności.

 

W przypadku spółek osobowych bezskuteczność egzekucji umożliwia wierzycielowi wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko wszystkim lub określonej kategorii wspólników (w zależności od typu niewypłacalnej spółki). Za zobowiązania spółek jawnych odpowiadają solidarnie wszyscy wspólnicy. Podobna reguła obowiązuje w przypadku spółek partnerskich, przy czym partner nie odpowiada za zobowiązania spółki powstałe w związku z wykonywaniem wolnego zawodu w spółce przez innego partnera. Odpowiedzialność za długi spółek komandytowych i komandytowo – akcyjnych ponoszą ich komplementariusze.

 

Za zobowiązania spółki z o.o., w razie niemożności zaspokojenia wierzyciela z majątku spółki i w konsekwencji bezskuteczności egzekucji, odpowiadają członkowie jej zarządu. Można wówczas egzekucje skierować postępowanie egzekucyjne z przeciwko zarządowi i uzyskać zaspokojenie z majątku jego członków. Natomiast jak już wyżej wskazano za zobowiązania spółki akcyjnej inne osoby nie ponoszą odpowiedzialności. Jeżeli jednak wierzyciel spółki akcyjnej poniesie szkodę na skutek niezgłoszenia w terminie wniosku o ogłoszenie jej upadłości, może on dochodzić roszczeń odszkodowawczych od osób, które miały obowiązek złożyć taki wniosek.

Wywłaszczenie nieruchomości

Instytucja wywłaszczenia jest najdalej idącym ograniczeniem w prawie własności. Za dokonane wywłaszczenie nieruchomości należy się nam jednak wypłata odszkodowania, co zagwarantowane zostało w przepisach m. in. Konstytucji RP oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W pewnych sytuacjach możliwe jest więc pozbawienie prawa własności nieruchomości za odpowiednim odszkodowaniem.

 

Wywłaszczenie nieruchomości polega na pozbawieniu albo ograniczeniu, w drodze decyzji administracyjnej, prawa własności lub innego prawa rzeczowego na nieruchomości. Wywłaszczenia można dokonać na rzecz Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego (gmina, powiat, województwo). Podkreślić należy, że wywłaszczenie może być dokonane tylko wtedy, gdy nie jest możliwa realizacja celu publicznego w inny sposób. Podmiot ubiegający się o wywłaszczenie musi zatem starać się o nabycie danej nieruchomości na podstawie umowy cywilno-prawnej. Jeśli to nie przyniesie skutku, uprawniony podmiot ma prawo rozpocząć procedurę wywłaszczeniową, w której określone zostanie, czy niezbędne jest pozbawienie prawa własności nieruchomości, czy też wystarczającym będzie jego ograniczenie.

Warunek, który musi zostać spełniony w celu legalnego przeprowadzenia wywłaszczenia nieruchomości, to realizacja celu publicznego. Zastosowanie przepisów o wywłaszczeniu będzie miało zatem odniesienie jedynie do nieruchomości znajdujących się na terenach określonych w planach miejscowych zagospodarowania przestrzennego lub dla których wydano decyzję o ustaleniu lokalizacji celu publicznego, którym obecnie będzie przede wszystkim budowa dróg, w tym dróg ekspresowych.

 

Wywłaszczenie jest dopuszczalne, tylko wtedy gdy dokonywane jest na cele publiczne oraz za słusznym odszkodowaniem. Oznacza to, że po przeprowadzonej procedurze wywłaszczeniowej odszkodowanie wypłacane jest na rzecz osoby, do której przypisane zostało prawo własności konkretnej nieruchomości. Zagadnienia dotyczące odszkodowania przy wywłaszczeniu reguluje ustawa o gospodarce nieruchomościami. Zaznaczyć należy, że jest to odszkodowanie za szkodę będącą wynikiem legalnego działania administracji, dlatego nie będą miały tu zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego. Z drugiej jednak strony  odszkodowanie to ma być „słuszne”, a więc powinno w pełnym stopniu rekompensować wywłaszczonemu właścicielowi utratę nieruchomości.

Roszczenia pracownika w razie wadliwego rozwiązania umowy o pracę

Warto zwrócić uwagę, iż kwestionując wypowiedzenie umowy o pracę, pracownik ma ograniczony zakres roszczeń, z jakim może wystąpić do sądu pracy. Wystąpienie z wnioskiem nieprzewidzianym przez kodeks pracy skutkować może oddaleniem powództwa pracownika. Wyjątki od tej reguły przewidują przepisy kodeksu pracy oraz art. 4771 k.p.c., według którego w przypadku gdy pracownik dokonał wyboru jednego z przysługujących mu alternatywnie roszczeń, a zgłoszone roszczenie okaże się nieuzasadnione, sąd może z urzędu uwzględnić inne roszczenie alternatywne.

 

W przypadku gdy pracownik otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony, może on zażądać uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – przywrócenia do pracy albo zasądzenia odszkodowania (art. 45 § 1 k.p.). Wybór pomiędzy tymi roszczeniami należy zasadniczo do pracownika. Sąd może jednak nie uwzględnić żądania pracownika odnośnie do uznania wypowiedzenia za bezskuteczne lub przywrócenia do pracy, jeśli ustali, że uwzględnienie tego żądania jest niemożliwe lub niecelowe i wówczas orzeka o odszkodowaniu (art. 45 § 2 k.p.). Możliwość zasądzenia odszkodowania w miejsce zgłoszonego przez pracownika żądania przywrócenia do pracy nie dotyczy jednak kobiet w ciąży i w czasie urlopu macierzyńskiego, pracowników w wieku przedemerytalnym oraz pracowników chronionych na podstawie przepisów szczególnych, chyba że także w tym przypadku przywrócenie do pracy jest niemożliwe z powodu upadłości lub likwidacji pracodawcy.

 

W razie wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony, kontrola sądowa sprowadza się w zasadzie do kontroli legalności wypowiedzenia, czyli zachowania przez pracodawcę wymogów formalnych określonych przez prawo pracy. Natomiast wyłączona jest tu kontrola zasadności tej czynności. Jest to więc sytuacja znacznie odbiegająca od wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony, gdzie ocenie sądu podlega także jego zasadność. Podstawowe znaczenie w przypadku wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony ma art. 50 § 3 k.p. Przepis ten stanowi, że jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę na czas określony nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu tej umowy, pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie. Zasadniczo nie ma więc możliwości żądania przywrócenia do pracy. Jeżeli jednak wypowiedzenie dotyczyło umowy zawartej z pracownicą w ciąży lub w okresie urlopu macierzyńskiego lub pracownika ojca wychowującego dziecko w okresie korzystania z urlopu macierzyńskiego, to wówczas pracownikowi przysługuje wybór między dochodzeniem odszkodowania a roszczeniem o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne lub roszczeniem o przywrócenie do pracy (art. 50 § 5 k.p.).

Zachowek

Przewidziana w polskim prawie swoboda testowania, czyli możliwość powołania do spadku dowolnie wybranego spadkobiercy, może niekiedy doprowadzić o pokrzywdzenia osób najbliższych spadkodawcy, jego rodziny. Względy humanitaryzmu oraz idea ochrony rodziny doprowadziły do ukształtowania instytucji zachowku, która zabezpiecza interesy osób bliskich spadkodawcy, w sytuacji ustanowienia spadkobiercą osoby lub osób spoza kręgu najbliższych krewnych.

Zgodnie z kodeksem cywilnym zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należy się tzw. zachowek. Stanowi on więc formę zabezpieczenia rodziny na wypadek, gdyby spadkodawca rozrządził swym majątkiem w testamencie, albo jeszcze za życia w drodze darowizny, na rzecz różnych osób.

 

Taka też sytuacja wydarzyła się w przypadku pani Anny, która cały swój majątek postanowiła zapisać na rzecz konkubenta Jana. Dwoje dzieci pani Anny zostało pominiętych w testamencie i tym samym odsuniętych od dziedziczenia. W tym przypadku zachowek pozwala każdemu z nich wystąpić do pana Jana o zapłatę kwoty w wysokości połowy wartości udziału jaki przypadłby im, gdyby byli powołani do spadku albo w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego, jeżeli byliby trwale niezdolni do pracy albo małoletni.

 

Z powyższego wynika, iż zstępni, małżonek i rodzice uprawnieni są do zachowku, jeżeli dziedziczyliby z mocy ustawy. Nie będą więc uprawnione do zachowku osoby niegodne, małżonek odsunięty od dziedziczenia w oparciu o złożony pozew o rozwód, lub separację z jego winy (przy czym pozew musi być uzasadniony), osoby, które spadek odrzuciły, osoby wydziedziczone przez spadkodawcę oraz osoby, które umownie zrzekły się dziedziczenia. Co do zasady więc spadkodawca nie może samodzielnie pozbawić uprawnionych prawa do zachowku, chyba że dokona ich wydziedziczenia. Wydziedziczenie oznacza de facto pozbawienie ustawowych spadkobierców zachowku. Może to uczynić spadkodawca w testamencie, jeżeli uprawniony do zachowku wbrew jego woli postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci lub uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

 

Na koniec warto również wskazać, iż na dochodzenie zachowku przepisy przewidują termin 5 lat, począwszy od ogłoszenia testamentu lub otwarcia spadku. Po tym okresie roszczenie będzie przedawnione, a w powyższej sytuacji pan Jan będzie mógł skutecznie uchylić się od obowiązku zapłaty zachowku na rzecz dzieci swojej zmarłej konkubiny.

Odszkodowanie za uszkodzony samochód

Nie rezygnujmy ze sporów z zakładem ubezpieczeń i sprawdzajmy wypłacone odszkodowanie. Nawet pozytywna decyzja o przyznaniu odszkodowania może okazać się niekorzystna dla ubezpieczonego.

 

Po wydaniu przez zakład ubezpieczeń pozytywnej decyzji o przyznaniu odszkodowania za szkodę w naszym pojeździe najczęściej traktujemy sprawę za załatwioną. Jednakże wypłata określonej sumy pieniężnej tytułem pokrycia szkody z polisy OC nie zawsze zaspokaja w całości zgłoszone roszczenia. Unikamy postępowania sądowego traktując je jako kosztowne i długotrwałe, godząc się na warunki zaproponowane przez zakład ubezpieczeń. Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że na skutek takiej postawy zakład ubezpieczeń zyskuje kosztem ubezpieczonego. Jednocześnie zapominamy, że jeżeli ubezpieczony nie uiści stosownej składki, zakład ubezpieczeń nie ma żadnych wątpliwości i po prostu pozywa ubezpieczonego o zapłatę. Miejmy świadomość, że postępowanie zakładów ubezpieczeń nie zawsze jest prawidłowe. Zdarzają się przy tym zarówno zwykłe omyłki w kosztorysowaniu szkody, ale także celowe zaniżanie odszkodowania.

 

Przykładem może być ustalenie wysokości odszkodowania za uszkodzony samochód w oparciu o ceny części zamiennych, które są znacznie tańsze niż podzespoły oryginalne. Ubezpieczyciel nie może swobodnie zaniżać odszkodowania o koszty amortyzacji pojazdu i zasłaniać się faktem, że uszkodzone części nie były nowe. Występują oczywiście wyjątki od tej reguły. Jednak to nie ubezpieczony, a właśnie ubezpieczyciel zobowiązany jest wykazać, że np. wyliczenie odszkodowania na podstawie części nowych, a nie zamiennych, prowadzić będzie do wzrostu wartości pojazdu. Takie stanowisko zajmował wielokrotnie Sąd Najwyższy który podkreślił, że wypłacone odszkodowanie powinno obejmować celowe oraz ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli uszkodzenia są znaczne, może się okazać, że zgoda na warunki przedstawione przez zakład ubezpieczeń skutkować będzie oddaniem sporej części należnego odszkodowania ubezpieczycielowi.

Zwolnienie od kosztów sądowych w postępowaniu cywilnym

Bardzo często wiele osób rezygnuje z dochodzenia swoich praw na drodze postępowania sądowego z uwagi na koszty związane z prowadzoną sprawą. Należy pamiętać, że opłata od pozwu czy wniosku składana wraz pismem inicjującym postępowanie nie jest jedyną, którą należy uiścić w toku procesu. Do tego dochodzą bowiem inne wydatki, jak np. opinie biegłych czy koszty oględzin, których konieczność poniesienia powstaje już podczas postępowania.

 

Zwolnienie od kosztów sądowych to instytucja, której zamierzeniem jest zapewnienie dostępu do postępowania sądowego każdej osobie bez względu na status majątkowy. Z racji tego, iż proces sądowy jest co do zasady płatny, zwolnienie od tego obowiązku jest przewidziane dla podmiotów, które nie będą w stanie ponieść ciężarów finansowych. Sąd może przy tym zwolnić stronę od kosztów sądowych w całości lub w części. Strona w całości zwolniona od kosztów sądowych nie uiszcza opłat sądowych i nie ponosi wydatków, które obciążają tymczasowo Skarb Państwa. Częściowe zwolnienie od kosztów sądowych może polegać na zwolnieniu od poniesienia albo ułamkowej lub procentowej ich części, albo określonej ich kwoty, albo niektórych opłat lub wydatków. Może też polegać na przyznaniu zwolnienia co do pewnej części roszczenia lub co do niektórych roszczeń dochodzonych łącznie. Roszczenia te lub ich części sąd oznacza w postanowieniu o przyznaniu częściowego zwolnienia od kosztów sądowych. Strona, która została częściowo zwolniona od kosztów sądowych powinna uiścić opłaty oraz ponieść wydatki w takiej wysokości, jaka nie jest objęta zwolnieniem przyznanym przez sąd.

 

Wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych można zgłosić na piśmie lub ustnie do protokołu w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. Osoba fizyczna winna wykazać w złożonym przez siebie oświadczeniu, że nie jest w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny lub ich poniesienie narazi ją na taki uszczerbek. Do wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych należy dołączyć oświadczenie obejmujące szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania osoby ubiegającej się o zwolnienie od kosztów, którego wzór jest powszechnie dostępny na stronach internetowych sądów. Natomiast osoby prawne lub jednostki organizacyjne niebędące osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, mogą zostać zwolnione od kosztów sądowych, jeżeli wykażą, że nie mają dostatecznych środków na ich uiszczenie. Dodatkowo spółka handlowa winna wykazać także, że jej wspólnicy albo akcjonariusze nie mają dostatecznych środków na zwiększenie majątku spółki lub udzielenie spółce pożyczki.

Ochrona dóbr osobistych

Przyjęta w polskim systemie prawa konstrukcja dóbr osobistych zakłada, że mają one charakter niemajątkowy. Dobra osobiste stanowią więc uprawnienia człowieka ściśle związaną z jego osobą, odrębnością psychiczną, czy właściwościami osobistymi. Nie można ich zbyć, czy przelać na inną osobę. Muszą one jednak mieć obiektywny, nie zaś subiektywny charakter, choć akurat w tym przypadku nie jest to bezwzględna przesłanka. Wspólnymi elementami są tu niemajątkowy i niezbywalny charakter oraz ścisły związek z osobą, tak fizyczną jak i prawną.

 

Art. 23 k.c. zawiera przykładowe wyliczenie dóbr osobistych. Należy do nich zaliczyć przede wszystkim zdrowie, wolność, cześć, swobodę sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnicę korespondencji, nietykalność mieszkania oraz twórczość naukową, artystyczną, wynalazczą i racjonalizatorską.

Roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych można podzielić na dwie grupy w zależności od tego, czy do naruszenia dobra już doszło, czy też dobro jest dopiero zagrożone naruszeniem. Warto w tym miejscu wspomnieć nadto, iż prawo cywilne stawia parasol ochronny przed naruszeniem dóbr osobistych niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach, w szczególności prawa karnego. Jeśli dobro osobiste jest zagrożone cudzym działaniem osoba, której dobro korzysta z ochrony prawnej może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Z kolei w sytuacji, w której do naruszenia dobra osobistego już doszło, poszkodowany może żądać dopełnienia wszelkich czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, w szczególności złożenia oświadczenia woli odpowiedniej treści i w określonej formie; zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny; naprawienia szkody majątkowej będącej skutkiem naruszenia dobra osobistego. Opisane powyżej roszczenia chronią dobra osobiste, które co do zasady mają charakter niematerialny. Jednak zdarza się, że naruszenie dóbr osobistych pociąga za sobą również szkodę majątkową.

Wówczas możemy domagać się naprawienia szkody majątkowej na zasadach ogólnych.

Polskie prawo daje zatem pełne spektrum instrumentów prawnych pozwalających na ochronę dóbr osobistych. Umiejętne skorzystanie z nich gwarantuje zaprzestanie bezprawnych działań, a także w dużej mierze może pomóc usunąć skutki już popełnionego naruszenia.