Wypadek przy pracy – jakie świadczenia się należą?

Osobie, która uległa wypadkowi przy pracy, należą się określone świadczenia, wypłacane przez ZUS. Warto jednak wiedzieć, jakie kryteria (zgodnie z prawem pracy) muszą zostać spełnione, aby zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek przy pracy. Istotne jest również to, czy pracownik nie ponosi winy za wypadek. Dowiedz się, jakie dokładnie świadczenia należą się osobie poszkodowanej w wypadku przy pracy!

 

Czym jest wypadek przy pracy?

wypadek przy pracyIntuicyjnie wydaje się, że nie jest trudne stwierdzenie, kiedy doszło do wypadku przy pracy. W praktyce jednak trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Definicja wypadku przy pracy znajduje się w ustawie o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Zawarte w niej zostały podstawowe elementy, które muszą zostać spełnione, aby uznać dane wydarzenie za wypadek przy pracy. 

 

 

Kryteria, na podstawie których dokonuje się weryfikacji danego wydarzenia to:

  • nagłość zdarzenia,
  • przyczyny zewnętrzne,
  • konsekwencje (uraz lub śmierć),
  • związek wydarzenia z pracą.

Nagłość wydarzenia

Poprzez zdarzenie nagłe rozumie się sytuacje, które trwają maksymalnie 1 dzień roboczy. Kryterium to spełnia więc zarówno upadek na śliskiej podłodze, jak i narażenie na kontakt z toksycznymi substancjami. Kontakt z czynnikiem, który wywołał negatywne konsekwencje może więc trwać sekundę, kilka minut lub nawet wiele godzin. 

Zewnętrzna przyczyna wypadku w pracy

Przyczyna zewnętrzna to powód, który nie jest zależny od pracownika, tylko od czynników związanych z wykonywanymi obowiązkami. Mogą to być więc warunki, jakie panują w danym zakładzie pracy, czy wykonywanie przez pracownika pewnych zadań. Za przyczynę zewnętrzną można jednak też uznać czynności, które niosą negatywne skutki ze względu na stan zdrowia danej osoby. 

Uraz jako skutek wypadku

Dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy istotne jest wystąpienie negatywnych skutków, takich jak uraz lub zgon. Poprzez uraz można rozumieć różnego typu uszkodzenie ciała, np. skaleczenie, złamanie, odmrożenie, czy poparzenie. Nie musi jednak być ono na tyle poważne, by skutkowało zwolnieniem lekarskim. Co istotne, uraz może mieć też charakter psychiczny.

 

Związek z pracą

Nieodzownym kryterium jest związek zdarzenia z wykonywaną pracą. Oznacza to, że pracownik musi wykonywać czynności służbowe, niekoniecznie na bezpośrednie polecenie przełożonych. Wypadek nie musi jednak nastąpić w siedzibie pracodawcy – pracownik może bowiem wykonywać zadania związane z pracą w innym miejscu.

 

Jakie świadczenia przysługują w związku z wypadkiem przy pracy?

Pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy ma prawo do świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Warunkiem jest posiadanie ubezpieczenia wypadkowego. Podlega mu większość osób, które zgłoszone zostały do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego. Wyjątek stanowią m.in. posłowie do Parlamentu Europejskiego,  osoby realizujące pracę nakładczą, czy członkowie rad nadzorczych, pobierający wynagrodzenie za swoją funkcję.

 

Osoba, będąca poszkodowanym w wypadku przy pracy, który spowodował niezdolność do jej wykonywania, ma prawo do zasiłku chorobowego. Zasiłek ten w tym przypadku wynosi 100% miesięcznego wynagrodzenia. Ponadto, jeśli niezdolność do pracy utrzymuje się jeszcze po ustaniu zasiłku chorobowego, osobie tej przysługuje świadczenie rehabilitacyjne. W przypadku, gdy wypadek spowodował trwałą niezdolność do pracy, poszkodowanemu należy się renta. Możliwe jest również uzyskanie renty szkoleniowej – przysługuje ona wtedy, gdy pracownik jest zmuszony do przekwalifikowania, ze względu na konsekwencje wypadku.

 

Śmierć w wypadku przy pracy – świadczenia

Jeśli skutkiem wypadku przy pracy jest śmierć pracownika, świadczenia z tytułu wypadku przysługują jego rodzinie. Jest to odszkodowanie, które może zostać wypłacone jednorazowo małżonkowi, dzieciom lub rodzicom zmarłego. Osobą bezwarunkowo uprawnioną do otrzymania świadczenia jest małżonek. Dzieci zmarłego mogą również uzyskać odszkodowanie, jeśli w momencie śmierci pracownika spełniały warunki niezbędne do otrzymania po nim renty. Z kolei rodzice pracownika mogą dostać odszkodowanie, jeśli prowadzili wspólnie z nim gospodarstwo domowe, zmarły wspomagał ich finansowo lub wypłacał im alimenty. 

 

Kiedy pracownik nie otrzyma świadczeń z tytułu wypadku przy pracy?

Świadczenie ze względu na wypadek przy pracy nie zawsze przysługuje pracownikowi lub jego rodzinie. Odszkodowanie lub renta nie mogą zostać wypłacone, jeśli wypadek przy pracy nastąpił z winy osoby poszkodowanej. Sytuacja taka ma miejsce, gdy pracownik nie przestrzegał obowiązujących przepisów BHP, czy dopuścił się rażącego niedbalstwa podczas wykonywania swoich obowiązków. Jeśli osoba poszkodowana pozostawała pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, również nie może liczyć na żadne świadczenia.

Czym jest ochrona posiadania?

Posiadanie rzeczy nie jest tym samym, co władanie nią. Prawo chroni nie tylko prawnego właściciela danej rzeczy, ale również osobę, która tę rzecz użytkuje. Dowiedz się, na czym dokładnie polega ochrona posiadania i jakie są możliwości korzystania z niej.

 

Prawo własności a posiadanie

ochrona posiadaniaPrawo cywilne jasno stwierdza, że posiadaczem rzeczy może być zarówno właściciel, jak i użytkownik, najemca, dzierżawca lub inna osoba mająca prawo do sprawowania władztwa nad cudzą rzeczą. Prawny właściciel rzeczy jest najczęściej tzw.  posiadaczem samoistnym, zaś osoba użytkująca cudzą rzecz – posiadaczem zależnym. 

 

Własność to stan prawny, według którego dana osoba może posiadać, korzystać i rozporządzać swoją rzeczą. Posiadanie z kolei polega na fizycznym władaniu daną rzeczą z zamiarem korzystania z niej dla siebie. Posiadacz musi również użytkować daną rzecz przez dłuższy czas. Tymczasowe korzystanie z rzeczy nie oznacza automatycznie posiadania jej. 

 

Co to jest ochrona posiadania?

Ochrona posiadania zabezpiecza prawo posiadającego do korzystania z danej rzeczy. Artykuły 342-344 Kodeksu cywilnego mówią o tym, że nie wolno naruszać stanu posiadania, a także określają kroki, jakie może podjąć osoba, której posiadanie naruszono. 

 

W przypadku naruszenia posiadania posiadacz ma kilka możliwości działania. Są to:

  • Obrona konieczna – posiadacz może wykorzystać obronę konieczną w celu odparcia próby samowolnego przejęcia użytkowanej przez niego rzeczy. Należy jednak pamiętać o tym, że obrona konieczna oznacza używanie wyłącznie niezbędnych i wystarczających środków. Ponadto, może zostać ona zastosowana tylko w przypadku bezpośredniego i bezprawnego zamachu na daną rzecz. 
  • Dozwolona samopomoc – może nastąpić w sytuacji, gdy powstało już naruszenie posiadania (nie odnosi się zatem do działania w trakcie zamachu na rzecz). Wtedy posiadacz może poprzez własne działanie przywrócić poprzedni stan posiadania. Nie ma prawa jednak używać przemocy wobec innych osób.
  • Roszczenie o wstrzymanie budowy – jest możliwe, jeśli planowana budowa mogłaby naruszyć posiadanie lub spowodować szkodę posiadacza. Może on wówczas dochodzić roszczenia, ale musi to zrobić najpóźniej w ciągu miesiąca od rozpoczęcia budowy.
  • Roszczenie posesoryjne – osoba, której posiadanie naruszono, może wnieść sprawę do sądu. Składa wówczas tzw. roszczenie posesoryjne, które dotyczy przywrócenia stanu poprzedniego i zaniechania naruszeń. Co ważne, w takim przypadku sąd nie rozstrzyga, czy stan posiadania jest zgodny z prawem. Ponadto, art. 342 Kodeksu cywilnego stanowi, że niedozwolone jest samowolne naruszanie stanu posiadania, nawet jeśli posiadacz działa w złej wierze.

 

Ochrona posiadania nieruchomości

Co w praktyce oznaczają zapisy dotyczące naruszania posiadania? Przepisy chronią posiadacza niezależnie od tego, czy ma on aktualnie tytuł prawny do danej rzeczy. Ma to zastosowanie chociażby w przypadku sporów o nieruchomości. 

 

Przykładowo, jeśli posiadacz jest najemcą, który nie płaci czynszu i nie chce opuścić lokalu, tak długo aż nie zostanie przeprowadzona eksmisja, może użytkować dany lokal. Jeśli więc w tym czasie właściciel mieszkania wymieni zamki, uniemożliwiając najemcy dostanie się do lokalu, zostanie to uznane za naruszenie stanu posiadania. Najemca może wówczas skorzystać z tzw. roszczenia posesoryjnego. Jeśli zwróci się do sądu, prawdopodobnie zostanie przywrócony jego stan posiadania.

 

Wyjątkiem jest sytuacja, w której sąd lub inny uprawniony organ stwierdzi zgodność z prawem stanu powstałego wskutek naruszenia. Jeśli więc przed dochodzeniem roszczeń przez posiadacza udowodniono, że osoba przejęła daną rzecz (np. mieszkanie) zgodnie z prawem, roszczenia są nieuzasadnione. Na dochodzenie roszczenia posiadacz ma rok czasu od momentu naruszenia jego posiadania. 

 

Ochrona własności a ochrona posiadania

Posiadaczowi przysługuje szereg praw, związanych z ochroną jego stanu posiadania, nawet niezależnie od prawnego tytułu do danej rzeczy. Można więc zastanawiać się, jak w tym kontekście wygląda ochrona właścicieli i jakie oni mają możliwości obrony swoich praw?

 

Warto podkreślić, że to właściciel ma najszersze możliwości korzystania z danej rzeczy. Może bowiem posiadać ją, użytkować i dowolnie rozporządzać nią w ramach obowiązujących przepisów prawnych. W przypadku naruszenia swojego stanu własności, może on dochodzić roszczeń od osób, które dopuściły się tego naruszenia. Taka sytuacja ma miejsce np., gdy dochodzi do bezprawnego zajmowania lokalu przez najemcę po rozwiązaniu umowy. Właściciel ma wówczas prawo dochodzenia roszczenia wydania nieruchomości (tzw. roszczenie windykacyjne). 

 

Z kolei w sytuacji, kiedy jakaś osoba w sposób bezprawny korzysta z danej nieruchomości, ale nie włada nią, właściciel może dochodzić roszczenia negatoryjnego. Przykładem jest bezprawne korzystanie przez kogoś z prywatnej drogi w celu skrócenia przejazdu do posesji. Właściciel drogi może wtedy domagać się zaprzestania takiego działania. 

Chcesz skonsultować sprawę związaną z ochroną posiadania lub własności? Wybierz kancelarię Stypuła – wesprze Cię wybitny adwokat z Poznania, który sprawnie i skutecznie pomoże Ci w Twojej sprawie!

Regulamin sklepu internetowego – co powinien posiadać?

Zakładając własny sklep internetowy, nie można zapomnieć o kluczowym aspekcie – regulaminie. Jest to niezbędny element witryny, który reguluje warunki korzystania z usług, sprawy związane z dostawą, reklamacją towarów i odstąpieniem od umowy. Jeśli zastanawiasz się, jak powinien wyglądać regulamin sklepu internetowego, zapoznaj się z naszymi poradami!

 

Czy regulamin sklepu internetowego jest obowiązkowy?

regulamin sklepu internetowego

Przedsiębiorca, który sprzedaje swoje towary w sieci podlega przepisom ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zapisy ustawy zobowią

zują sprzedawcę do zamieszczenia na swojej witrynie internetowej regulaminu sklepu internetowego. Regulamin ten powinien być dostępny nieodpłatnie dla wszystkich osób odwiedzających witrynę. Najlepiej, jeśli użytkownicy mogą łatwo i szybko znaleźć ten dokument – warto więc zamieścić go w osobnej zakładce w widocznym miejscu witryny.

Co powinien zawierać regulamin sklepu internetowego?

 

 

Nazwa przedsiębiorcy / osoby sprzedającej

Twoi Klienci muszą mieć możliwość zidentyfikowania Twojego przedsiębiorstwa i nawiązania kontaktu z Tobą w razie ewentualnych pytań, czy wątpliwości. Należy więc w tym miejscu podać pełną nazwę firmy, numery KRS, REGON oraz NIP, adres siedziby i adres do korespondencji. Jeśli prowadzisz sklep internetowy w ramach działalności nierejestrowanej, podaj swoje dane osobowe i adresowe. Warto również zamieścić adres e-mail, który ułatwi komunikację z klientami.

 

Rodzaje i zakres usług

Najważniejszą usługą świadczoną przez Twój sklep internetowy będzie zapewne sprzedaż konkretnych towarów. Ale poza tym prawdopodobnie Twoi Klienci będą mieli również możliwość zarejestrowania konta na stronie. Być może zechcesz im również wysyłać newsletter, z informacjami o promocjach lub ciekawymi treściami związanymi z Twoją branżą? Wszystkie informacje o tego typu usługach powinny znaleźć się w regulaminie.  

 

Warunki świadczenia usług

W tym miejscu należy zawrzeć informacje dotyczące wymagań technicznych, które są niezbędne do korzystania ze sklepu internetowego (np. sprzęt, system operacyjny). Trzeba tu również opisać, w jaki sposób przebiega proces składania zamówienia. Warto zawrzeć w szczególności następujące informacje:

  • czy istnieje konieczność rejestracji w celu dokonania zakupu; 
  • jak założyć i zalogować się na konto w sklepie;
  • w jaki sposób składać zamówienia w sklepie.

Należy również poinformować użytkownika o zakazie zamieszczania niezgodnych z prawem treści (jeśli istnieje możliwość dodawania jakichś treści na stronie, np. komentarzy).

 

Warunki zawierania i rozwiązywania umowy

W tym punkcie użytkownika należy bardzo dokładnie poinformować, w którym momencie dochodzi do zawarcia umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną. Najczęściej odbywa się to poprzez złożenie zamówienia, trzeba jednak precyzyjnie określić, jaka czynność finalizuje ten proces (np. kliknięcie przycisku „Zamawiam”). Należy również opisać sposób dokonywania płatności, wskazać termin płatności, określić sposoby i koszty dostawy zakupionych produktów. Sprzedawca musi także podać, na jakich zasadach odbywa się odstąpienie od umowy i zwrot towaru. Trzeba ponadto określić termin na wypowiedzenie umowy przez klienta (minimum 14 dni).

 

Tryb postępowania reklamacyjnego

W tym miejscu należy jasno opisać zasady rozpatrywania reklamacji. Warto pamiętać, że sprzedawca odpowiada za swój towar przez 2 lata od daty zakupu produktu przez klienta. Jeżeli więc w tym czasie klient zgłosi brak zgodności produktu z umową, należy rozpatrzyć reklamację.

 

Ochrona danych osobowych

W regulaminie powinny się też znaleźć zapisy dotyczące ochrony danych osobowych. Zamieść w tym miejscu informacje o tym, kto jest administratorem danych osobowych, klauzulę informacyjną i politykę prywatności sklepu. Dobrze jest również podkreślić, że przetwarzanie danych osobowych odbywa się w sposób zgodny z zapisami ustawy o ochronie danych osobowych i RODO. 

 

Skąd pozyskać regulamin sklepu?

Wiele osób przegląda regulaminy sklepów i regulaminy znajdujące się na różnych stronach internetowych. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie zapisy dostępne w Internecie będą wykonane poprawnie. Lepiej więc nie wzorować się na regulaminie przypadkowego sklepu internetowego podczas konstruowania własnego dokumentu.

 

Regulamin sklepu internetowego najlepiej przygotować samodzielnie lub we współpracy z prawnikiem. Konsultacja może się przydać zwłaszcza, gdy zakładasz taki sklep po raz pierwszy i nie masz pewności, jak sformułować poszczególne zapisy. Nasza kancelaria prawnicza w Poznaniu pomaga w przygotowaniu i dopasowaniu regulaminów sklepów internetowych. Dzięki temu będziesz mieć pewność, że Twój regulamin jest w pełni zgodny z przepisami.

Wycinka drzew na działce – jakie warunki należy spełnić?

Wycinka drzew na prywatnej działce jest możliwa bez pozwolenia tylko w niektórych przypadkach. Zanim podejmiesz decyzję o wycince, koniecznie zapoznaj się z przepisami ochrony przyrody. Sprawdź, kiedy możesz bez osobnej zgody wyciąć rośliny na terenie swojej nieruchomości, a kiedy musisz zgłosić ten zamiar do stosownego organu.

 

Wycinka drzew – przepisy

wycięcie drzewa na działceKwestie wycinki drzew i krzewów reguluje ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Niemało zamieszania wprowadziła nowelizacja tej ustawy, której dokonano w 2016 r, powszechnie znana jako „Lex Szyszko”. Zmiana ta dawała właścicielom nieruchomości dużą swobodę – mogli oni wycinać drzewa na swojej posesji bez zezwolenia. W 2017 r. jednak nastąpiła zmiana, która przywróciła częściową kontrolę administracyjną nad wycinką roślinności na terenach prywatnych. 

 

Obecnie wycinać bez zezwolenia można jedynie część drzew i krzewów, znajdujących się na prywatnej działce. Dotyczy to roślin o ściśle określonym obwodzie lub powierzchni skupiska. Nie można też wycinać bez pozwolenia roślin na cele związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. 

 

Wycinka drzew bez zezwolenia

Jeśli jesteś właścicielem nieruchomości, możesz nadal bez pozwolenia wyciąć drzewa, których obwód na wysokości 5 cm od gruntu nie przekracza:

  • 80 cm – jeśli chodzi o topolę, wierzbę, klon jesionolistny lub klon srebrzysty;
  • 65 cm – dla kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej lub platanu klonolistnego;
  • 50 cm – dla wszystkich pozostałych gatunków drzew.

 

W przypadku krzewów wyznacznikiem jest powierzchnia, jaką zajmują – nie może ona przekraczać 25 m². Wyjątki stanowią drzewa i krzewy występujące na obszarach chronionych, np. parku narodowego, rezerwatu przyrody, czy obszaru Natura 2000. 

 

Z obowiązku ubiegania się o zezwolenie wyłączone są drzewa owocowe, bez względu na ich rozmiar. Bez pozwolenia mogą też zostać usunięte drzewa lub krzewy uszkodzone pod wpływem czynników naturalnych, wypadku, czy katastrofy budowlanej. Są one usuwane przez straż pożarną, wojsko, zarządców infrastruktury, czy jednostki oczyszczania działające w obrębie gminy lub powiatu. 

 

Wycinka drzew na działce – zgłoszenie

Pozwolenie na wycinkę drzew jest potrzebne, gdy właściciel nieruchomości chce wyciąć drzewo przekraczające ustalony w ustawie obwód pnia. Dotyczy to także krzewu, którego powierzchnia wynosi ponad 25 m². W takiej sytuacji należy złożyć do urzędu gminy lub miasta pismo, informujące o zamiarze usunięcia drzewa lub krzewu. 

 

Wniosek o wycięcie drzewa musi zawierać w szczególności: dane osobowe wnioskodawcy, oznaczenie nieruchomości oraz mapę lub rysunek z zaznaczoną rośliną, która jest przeznaczona do usunięcia. Po złożeniu wniosku stosowny organ w ciągu 21 dni powinien skierować swojego pracownika na oględziny terenu. Podczas tej wizyty urzędnik dokonuje weryfikacji zgłoszenia, określając gatunek rośliny i mierząc jej obwód lub zajmowaną powierzchnię.

 

Po oględzinach w terminie 14 dni wójt, burmistrz lub prezydent może odmówić zezwolenia na usunięcie rośliny. Może też wydać pismo potwierdzające możliwość dokonania wycinki, ale nie jest to konieczne. Jeśli w ciągu 14 dni właściciel nie otrzyma informacji o sprzeciwie, może legalnie rozpocząć wycinkę. Powinna ona nastąpić w ciągu 6 miesięcy od momentu dokonania zgłoszenia. 

 

Wycinka drzew – o czym trzeba pamiętać?

Podczas planowania wycinki drzew trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, czy nie ma w nim śladów bytności ptaków lub innych zwierząt, znajdujących się pod ochroną. Należy też pamiętać, że czas między 1 marca a 15 października to okres lęgowy ptaków. W Polsce obowiązuje zakaz niszczenia gniazd ptasich, należących do gatunków chronionych. Dotyczy to więc wszystkich wymienionych w rozporządzeniu Ministra Środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Usuwanie gniazd tych gatunków możliwe jest tylko w ściśle określonych przypadkach. Złamanie tego zakazu może skutkować dotkliwymi karami finansowymi, a nawet aresztem.

Jak wprowadzić RODO w małej firmie?

Rozporządzenie o ochronie danych osobowych dotyczy bez wyjątku wszystkich przedsiębiorstw. Niektóre przepisy jednak nie będą miały zastosowania w przypadku niewielkich firm. Chcesz wiedzieć, w jaki sposób wprowadzić przepisy RODO w małej firmie? Przeczytaj nasz krótki poradnik, w którym przedstawimy Ci kilka podstawowych kroków w procesie wdrażania RODO. 

 

RODO w małej firmie – najważniejsze kroki

rodo w małej firmieWdrożenie RODO wymaga dokładnej analizy i ustalenia odpowiedniego systemu zabezpieczenia danych. Jeśli potrzebujesz indywidualnej weryfikacji, wsparcia w tworzeniu polityki prywatności lub regulaminów – skontaktuj się z nami. Obsługa prawna firm pod tym kątem to jedna z naszych najpopularniejszych usług. Sprawdź, co należy wziąć pod uwagę wprowadzając RODO.

 

 

 

Zastanów się, jakie dane osobowe będziesz przetwarzać 

Od czego zacząć wdrożenie RODO? Na początku najlepiej dokonaj analizy tego, jakiego rodzaju dane Twoje przedsiębiorstwo może przetwarzać.

 

Mogą to być np:

  • dane osobowe pracowników, 
  • dane osób kontaktujących się z firmą,
  • dane klientów zamawiających produkty w sklepie internetowym.

Należy wziąć pod uwagę również dane osób, odwiedzających stronę internetową i media społecznościowe firmy. Przeanalizuj wszystkie okoliczności pozyskiwania danych i kategorie przetwarzanych danych osobowych. Najlepiej stwórz dokument, w którym wypiszesz wszystkie te aspekty. Pomoże Ci to w kolejnych krokach.

 

Sprawdź zgodność z przepisami RODO

Przetwarzanie danych osobowych może odbywać się tylko w sytuacjach ściśle określonych w RODO. Zweryfikuj zatem, czy masz prawo pozyskiwać dane osobowe w sposób, w jaki planujesz to robić w swojej firmie. 

 

Przetwarzanie danych osobowych jest możliwe, gdy:

  • jest niezbędne do realizacji umowy między stronami lub wynika z obowiązków prawnych administratora;
  • jest niezbędne do ochrony życia lub zdrowia danej osoby;
  • osoba, której dane dotyczą wyrazi świadomą, dobrowolną i jednoznaczną zgodę na przetwarzanie danych w konkretnym celu.

 

Dopuszcza się przetwarzanie danych osobowych również wtedy, gdy jest ono konieczne do celów, które wynikają z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora. Wyjątek stanowią sytuacje, w których nadrzędne znaczenie nad tymi interesami mają podstawowe prawa i wolności osoby, której dotyczą dane.

 

Sprawdź, czy dotyczy Cię rejestr czynności przetwarzania 

W rejestrze tym powinny być zawarte szczegółowe informacje dotyczące m.in. celów przetwarzania, kategorii danych osobowych oraz osób, których dotyczą te dane. Rejestru tego nie muszą jednak prowadzić firmy zatrudniające mniej niż 250 osób. Jednak od tej zasady obowiązują pewne wyjątki. 

 

Musisz prowadzić rejestr nawet w małej firmie, jeśli:

  • przetwarzanie danych wiąże się z ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób, których dotyczą dane;
  • dane te są przetwarzane regularnie;
  • dane obejmują szczególne kategorie, określone w art. 9 ust. 1 RODO (np. pochodzenie etniczne, światopogląd, czy orientacja seksualna).

 

Dokonaj analizy ryzyka 

Kiedy już wiesz, jakiego rodzaju dane przetwarzasz, musisz zastanowić się, w jaki sposób zabezpieczyć te dane. Należy przeanalizować potencjalne zagrożenia i ustalić plan zapobiegania im. 

 

Ryzyko związane z przetwarzaniem danych osobowych może dotyczyć:

  • dostępu osób nieuprawnionych do danych;
  • utraty lub zniszczenia danych;
  • posługiwania się nieaktualnymi danymi;
  • przypadkowego ujawnienia danych.

 

Zapewnij środki bezpieczeństwa

Działania, które podejmiesz będą zależały od przeanalizowanych wcześniej zagrożeń. Przykładowo, jeśli dane przechowywane są w dokumentach w formie papierowej, dostęp do miejsca ich przechowywania powinny mieć tylko upoważnione osoby. Warto, aby szafki z dokumentami zawierającymi dane osobowe były zamykane na klucz pod nieobecność osób uprawnionych. Dokumenty papierowe powinny być też odpowiednio chronione na wypadek pożaru. 

 

Dane gromadzone w formie elektronicznej dobrze jest zabezpieczyć hasłami. Komputer musi być wyposażony w oprogramowanie antywirusowe, chroniące przed utratą danych lub ich wykradzeniem. Pracownicy mający dostęp do danych muszą być odpowiednio przeszkoleni i formalnie uprawnieni do czynności związanych z przetwarzaniem danych osobowych.

 

W budynku, w którym przechowywane są dokumenty należy zainstalować skuteczny system antywłamaniowy. Powinno się ustalić procedury zamykania poszczególnych pomieszczeń i zasady wydawania kluczy osobom upoważnionym. 

 

Wprowadź politykę bezpieczeństwa

Polityka bezpieczeństwa danych osobowych to dokument, w którym ujęte są wszelkie regulacje dotyczące przetwarzania danych w przedsiębiorstwie. 

W polityce bezpieczeństwa należy przede wszystkim określić:

  • kto ma dostęp do danych osobowych;
  • jak firma zapewnia realizację praw osób, których dane dotyczą;
  • w jaki sposób zabezpieczone są dane;
  • procedurę zgłaszania naruszeń danych osobowych.

Wprowadzenie RODO w małej firmie – pomoc prawna

Powyżej przedstawiliśmy ogólne zasady wdrożenia przepisów RODO w małej firmie. Pamiętaj jednak, że wprowadzenie procedur związanych z ochroną danych osobowych to złożony proces. Jeśli potrzebujesz wsparcia we wdrożeniu RODO w swojej firmie, zgłoś się do nas! Pomożemy Ci we wszystkich niezbędnych krokach.

B2B czy umowa o pracę? Kwestie prawne

B2B to kontrakt między przedsiębiorcami, podczas gdy umowa o pracę zawierana jest między pracodawcą i pracownikiem. Różnice te rodzą konkretne konsekwencje prawne, które warto znać. Jeśli zastanawiasz się, czy lepiej podpisać umowę o pracę, czy przejść na samozatrudnienie, czytaj dalej!

 

Umowa B2B – na czym polega?

b2b czy umowa o pracęB2B to skrót, pochodzący od angielskiego określenia business-to-business. Jest to umowa cywilnoprawna o współpracy, którą zawierają dwie firmy. Osoba fizyczna, która chce podpisać umowę B2B musi więc mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą. Zawarcie umowy z innym przedsiębiorcą oznacza więc w praktyce świadczenie usług, nie zaś stosunek pracy. Tym samym, umowa taka może być w łatwy sposób rozwiązana, ale łączy się też z pewnymi ograniczeniami.

 

 

Kontrakt B2B – co mówią przepisy?

Umowa B2B to kontrakt między równorzędnymi partnerami biznesowymi. Osoba wykonująca zlecenie na bazie tego kontraktu nie podlega więc swojemu zleceniodawcy. Nie może ona wymagać realizowania zadań pod jego kierownictwem, ani w określonym czasie, czy miejscu. Umowy B2B nie dotyczą też przepisy kodeksu pracy.

 

Trzeba zwrócić uwagę na to, czy za rzekomą umową B2B nie kryje się tak naprawdę stosunek pracy. W niektórych przypadkach bowiem przedsiębiorcy proponują kontrakt B2B tylko po to, aby uniknąć dodatkowych formalności i płacenia składek. 

W umowie o współpracy B2B nie mogą znaleźć się zapisy, z których wynika, że osoba realizująca usługi:

  • wykonuje je w wyznaczonym miejscu,
  • pracuje w określonym czasie,
  • realizuje zadania pod kierownictwem przedstawiciela firmy zlecającej usługi.

 

Jeśli tego typu zapisy znajdą się w umowie, można stwierdzić, że nie jest ona tak naprawdę kontraktem B2B, tylko umową o pracę. Ściśle określa to prawo pracy. Jeśli pracodawca narzuci Ci taką umowę, możesz złożyć pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy. W przypadku, gdy sąd stwierdzi, że taki stosunek rzeczywiście istnieje, niezbędne będzie zawarcie umowy o pracę. 

 

B2B czy umowa o pracę – co jest lepsze?

Wiele osób zastanawia się, czy lepiej jest pracować na bazie umowy B2B zamiast umowy o pracę. Warto zdawać sobie sprawę z tego, jakie są plusy i minusy takiego rozwiązania. Przede wszystkim, przejście na samozatrudnienie wiąże się z samodzielnym opłacaniem składek ZUS i podatków. Przedsiębiorca musi również prowadzić własną księgowość i rozliczać się ze swojej działalności z urzędem skarbowym. 

 

Z drugiej strony, wynagrodzenie za wykonaną pracę w wielu przypadkach może być wyższe niż na umowie o pracę. Jest to związane z tym, że zleceniodawca nie musi odprowadzać składek, tak jak to robi zatrudniając pracownika. Należy jednak dokładnie obliczyć koszty prowadzenia działalności, aby sprawdzić, czy taki układ się opłaca. Prowadzenie własnej działalności i podpisywanie umów B2B z usługobiorcami ma sens, jeśli chcesz pracować na własny rachunek, cenisz sobie elastyczność i niezależność w pracy.

 

Należy pamiętać o tym, że umowa B2B nie jest zamiennikiem dla umowy o pracę, tylko zupełnie inną formą działalności zarobkowej. Umowa o pracę tworzy stosunek pracy, w ramach którego pracownik jest do dyspozycji pracodawcy w określonym przez niego czasie i miejscu. W ramach tego stosunku pracodawca odprowadza podatki i składki pracownika, a ponadto zapewnia mu płatny urlop. Jest to korzystniejsza sytuacja, jeśli zależy Ci przede wszystkim na stabilizacji i nie chcesz martwić się o załatwianie formalności.

 

Podsumowując, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co wybrać – czy lepsza jest umowa o pracę czy B2B. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Decyzja o założeniu działalności gospodarczej powinna być jednak starannie przemyślana. Nie może być podejmowana pod wpływem nacisku ze strony pracodawcy, który w ten sposób próbuje ukryć faktyczny stosunek pracy. 

Zadatek a zaliczka – jaka jest różnica?

Zadatek i zaliczka to pojęcia podobne – oba oznaczają kwoty wpłacane przed realizacją umowy. Co jednak różni te formy przedpłaty i która z tych opcji jest bardziej korzystna? Dowiedz się, na czym polegają różnice między zadatkiem i zaliczką!

 

Zadatek czy zaliczka?

Zarówno zadatek, jak i zaliczkę wpłaca się przed wykonaniem zobowiązań wynikających z umowy. Mogą one również zostać zaliczone do całościowego wynagrodzenia za usługę, jeśli umowa zostanie zrealizowana. 

 

Istotne są jednak różnice między zaliczką a zadatkiem, które uwidaczniają się jednak w momencie, gdy dochodzi do anulowania umowy. Najważniejsze pytanie brzmi: co jest zwrotne – zaliczka czy zadatek? Upraszczając, można odpowiedzieć, że zaliczka jest zwrotna, a zadatku nie można odzyskać. 

 

Osoba, która wpłaciła zaliczkę może żądać jej zwrotu, niezależnie od tego, jakie były przyczyny rezygnacji z wykonania umowy. Z kolei w przypadku, gdy został wpłacony zadatek, nie podlega on zwrotowi, jeśli umowa nie została zrealizowana z winy drugiej strony. 

 

Czy zadatek jest zwrotny?

zadatek czy zaliczkaZadatek jest formą zabezpieczenia umowy, nie podlega więc zwrotowi. Warunkiem zatrzymania zadatku jest wszakże zaistnienie okoliczności, które wynikają z Kodeksu cywilnego. Firma, która otrzymała zadatek na poczet wykonania pewnych prac wynikających z umowy może zatrzymać zadatek, jeśli za niewykonanie umowy odpowiedzialna jest druga strona. Musi jednak złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy.

 

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku, gdy niewykonanie umowy nastąpiło z winy podmiotu, który otrzymał zadatek. Wówczas strona wpłacająca ma prawo domagać się zwrotu zadatku w podwójnej wysokości, po złożeniu oświadczenia odstąpienia od umowy.

 

Co jednak w momencie, gdy umowa nie została zrealizowana wskutek okoliczności niezależnych od obu stron? Przepisy w tym przypadku przewidują konieczność zwrotu otrzymanego zadatku. Nie ma też możliwości domagania się zwrotu podwójnej kwoty zadatku.

 

Czy zaliczka jest zwrotna?

Zaliczka zasadniczo podlega zwrotowi, nawet jeśli druga strona jest odpowiedzialna za niewykonanie umowy. Zdarzają się jednak przypadki, w których można dokonać potrącenia zaliczki. Są to sytuacje, w których strona realizująca świadczenie poniosła już wcześniej nakłady na poczet wykonania umowy. Jeśli mimo tego druga strona zrezygnowała z jej realizacji, można dokonać potrącenia z tytułu odszkodowania za straty wynikające z tego faktu. 

 

Przykładem może być sytuacja, gdy zamawiający zlecił wykonanie mebli na wymiar i zapłacił wykonawcy zaliczkę w wysokości 1000 zł. Wykonawca zakupił niezbędne materiały i rozpoczął realizację zlecenia, wydając otrzymane pieniądze. Jednak w tym czasie zamawiający zrezygnował z realizacji zamówienia. W takiej sytuacji wykonawca może dokonać potrącenia zaliczki tytułem odszkodowania i w związku z tym nie musi zwracać otrzymanej kwoty. Powinien jedynie przedstawić zamawiającemu oświadczenie o potrąceniu. Jednak w przypadku sprawy sądowej przedsiębiorca będzie musiał wykazać, że miał prawo potrącenia zaliczki w tej wysokości.

 

Zadatek a zaliczka przy kupnie mieszkania

Z pojęciem zadatku i zaliczki można się często zetknąć przy kupnie mieszkania. Warto zwrócić uwagę, w jaki sposób w umowie została określona kwota, którą należy wpłacić na poczet kupna nieruchomości. Wiadomo już, że zadatek nie podlega zwrotowi, w przeciwieństwie do zaliczki. Co to oznacza w praktyce jednak dla kupującego i sprzedającego? 

 

Zadatek stosowany jest często w umowach kupna mieszkania. Jest to forma, która zabezpiecza interesy zarówno osoby sprzedającej, jak i kupującej. W sytuacji, kiedy sprzedający zerwie umowę, będzie musiał kupującemu oddać podwójną wysokość otrzymanego zadatku. Natomiast jeśli umowę wypowie kupujący, straci wpłaconą kwotę pieniędzy.

 

Zaliczka czy zadatek – co jest korzystniejsze?

Podsumowując, w wielu przypadkach to zadatek jest korzystniejszą opcją dla obu stron. Wpłata zadatku mobilizuje kontrahentów do wywiązania się z zawartej umowy. Inaczej jest w przypadku zaliczki, która nie ma mocy zabezpieczenia transakcji. Z drugiej strony, w niektórych sytuacjach dla kupującego korzystniejsza będzie zaliczka. Umożliwia mu bowiem wycofanie się ze zobowiązań bez ponoszenia konsekwencji. Jeśli potrzebujesz wsparcia prawnego w kwestiach związanych z zaliczkami, zadatkami, ale także innymi opłatami przy zakupie nieruchomości lub firmy, to skorzystaj z naszej pomocy – adwokat Oborniki lub Poznań – posiadamy biura w obu tych miastach!

Prawo do zachowku – komu przysługuje i jak się o niego ubiegać?

Zachowek to prawo do dziedziczenia po zmarłym, z którego można skorzystać w określonych sytuacjach. Umożliwia otrzymanie części spadku najbliższym krewnym spadkodawcy, nawet jeśli ten nie uwzględnił ich w testamencie. Dowiedz się, komu i w jakich okolicznościach należy się zachowek i jak się o niego starać.

 

Co to jest zachowek?

Zachowek to instytucja w prawie spadkowym, której celem jest ochrona interesów osób, uprawnionych do dziedziczenia po spadkodawcy. Umożliwia ubieganie się o otrzymanie jakiejś części spadku nawet w przypadku pominięcia, czy wykluczenia przez spadkodawcę. 

 

ubieganie się o zachowekPrawo do zachowku przysługuje jednak tylko określonym osobom, które są blisko spokrewnione ze spadkodawcą. Nie daje też możliwości ubiegania się o całość spadku, a tylko o jego część. Zwykle jest to połowa kwoty, która należałaby się danej osoby w świetle dziedziczenia ustawowego (wynikającego z kodeksu cywilnego). Niemniej, jest to często skuteczny sposób na odwołanie się od niekorzystnego dla potencjalnych spadkobierców testamentu.

 

Kto może ubiegać się o zachowek?

Prawo do zachowku przysługuje tylko osobom określonym w przepisach spadkowych, regulowanych przez kodeks cywilny. Są to zstępni spadkodawcy (dzieci, wnuki lub prawnuki), małżonek oraz rodzice. W pierwszej kolejności jednak bierze się pod uwagę zstępnych oraz małżonka, a dopiero potem rodziców. Zatem w sytuacji, w której spadkodawca np. pominął w testamencie żonę, syna oraz swoich rodziców, tylko żona i syn mogą starać się o zachowek. 

 

Kiedy należy się zachowek?

Istnieje kilka najważniejszych przypadków, w których można starać się o przyznanie zachowku:

Pominięcie pewnych osób w testamencie

Sytuacja ta ma miejsce, jeśli spadkodawca sporządzi testament, ale nie uwzględni osób uprawnionych do dziedziczenia w świetle kodeksu cywilnego. Wówczas osoby takie mogą starać się o otrzymanie połowy należnej im ustawowo kwoty. Przykładowo, prawo do zachowku po rodzicach będzie przysługiwać dzieciom, które nie zostały wspomniane w testamencie.

 

Brak testamentu lub zapisy identyczne z ustawowymi

Niekiedy zdarza się, że spadkodawca w ogóle nie sporządzi testamentu. Analogiczna pod względem prawnym sytuacja następuje, gdy zapisy w testamencie są zbieżne ze sposobem dziedziczenia, wynikającym z ustawy. W obu tych przypadkach spadkobiercy mogą ubiegać się o zachowek, jeśli spadkodawca rozporządził swoim majątkiem jeszcze za życia (np. w formie darowizny). Jeśli z tego powodu część osób uprawnionych do dziedziczenia nie otrzyma spadku w należnej im wartości, mogą one domagać się zachowku.

Zapis przyznający spadek w mniejszej niż należna wysokości

Taka sytuacja ma miejsce, gdy spadkodawca sporządził testament, uwzględniając w nim wszystkie uprawnione do dziedziczenia osoby, ale nie wszystkie otrzymały spadek w należnej im wysokości. Osoba, która w świetle zapisów testamentu ma otrzymać spadek o mniejszej wartości, niż wynikałoby to z zapisów kodeksu cywilnego, ma więc prawo do zachowku.

Testament negatywny

Kolejnym powodem do wniesienia sprawy o zachowek może być tzw. testament negatywny. Oznacza to sytuację, w której spadkodawca dokonał wykluczenia określonej osoby z dziedziczenia po nim. Nie jest to jednak równoznaczne z wydziedziczeniem (to ostatnie może nastąpić tylko w ściśle określonych przypadkach). Osoby ujęte w testamencie negatywnym nadal mogą ubiegać się o zachowek, w przeciwieństwie do osób wydziedziczonych.

 

Jak ubiegać się o zachowek?

Zachowek powinien być wypłacony przez osoby, które nabyły spadek po zmarłym (lub jego większą część). W celu dochodzenia tego roszczenia, najpierw najlepiej wystosować pisemne wezwanie do zapłaty należnej kwoty do spadkobierców. W piśmie takim powinna zostać zawarta informacja o konkretnej kwocie świadczenia oraz podstawie prawnej, pozwalającej na uzyskanie zachowku.

 

Jeśli pisemne wezwanie okaże się nieskuteczne, można skierować sprawę do sądu. Wówczas konieczne jest sporządzenie pozwu o zapłatę zachowku. Musi on zawierać dane powoda i osoby pozwanej, należną kwotę zachowku, uzasadnienie oraz datę wymagalności (ostateczny termin zapłaty). 

Nie wiesz, czy przysługuje Ci prawo do zachowku i w jaki sposób je wyegzekwować? Skontaktuj się z nami! Prawnicy naszej kancelarii są gotowi do pomocy w formie porady, sporządzenia niezbędnych pism, czy poprowadzenia całej sprawy o zachowek. 

Rozwód z orzeczeniem o winie czy bez?

Sprawa rozwodowa to zwykle bardzo trudne przeżycie dla obu stron. W interesie obojga małżonków jest zatem jak najszybsze zakończenie sprawy. Dlatego najczęściej decydują się oni na wydanie wyroku bez orzekania o winie. Są jednak sytuacje, kiedy orzeczenie o winie jest konieczne. Dowiedz się, w jakich okolicznościach lepiej jest z niego zrezygnować, a kiedy zdecydować się na rozwód z orzeczeniem o winie.

 

Kiedy sąd orzeka o winie?

rozwód z orzeczeniem o winieRozpoczęcie postępowania rozwodowego domyślnie zakłada również badanie, kto ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego. Sąd

 

 może wtedy orzec wyłączną winę któregoś z małżonków lub winę obu stron. Może również stwierdzić, że żadna ze stron nie ponosi winy. Sąd jednak nie będzie orzekał o winie, jeśli tak zadecydują małżonkowie. Warunkiem jednak jest wspólny wniosek o rozwód bez orzekania o winie. Jeśli wpłynie on tylko od jednego z małżonków, sąd nie przychyli się do niego.

 

Rozwód bez orzekania o winie – szybsze postępowanie

Niewątpliwie zaletą postępowania rozwodowego bez orzekania o winie jest szybsze jego zakończenie. Wynika to z faktu, że sąd ma do przeanalizowania dużo mniejszą ilość materiału dowodowego. Minusem jest to, że w takim przypadku znacznie trudniej jest ubiegać się o alimenty. 

 

Jeśli zapadnie wyrok bez orzekania o winie, można wnioskować o przyznanie alimentów tylko w sytuacji, gdy były małżonek znajdzie się w niedostatku. Oznacza to okoliczności, w których dana osoba nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić potrzeb, czyli np. nie wystarcza jej środków na jedzenie, leki lub inne konieczne wydatki. Wówczas były małżonek, znajdujący się w lepszej sytuacji finansowej, będzie zobowiązany do wypłaty alimentów na rzecz drugiej strony przez okres 5 lat.

 

Warto wspomnieć, że taka sama sytuacja ma miejsce wtedy, gdy sąd orzeknie winę obu stron lub brak ponoszenia winy przez oboje małżonków. Rozwód z orzeczeniem winy niekoniecznie więc musi skończyć się sytuacją, w której jedna ze stron będzie miała możliwość ubiegania się o alimenty.

 

Kiedy rozwód z orzeczeniem o winie?

Warto rozważyć tę możliwość, jeśli istnieją ku temu faktyczne przesłanki. W wielu przypadkach bowiem bardzo trudno jest udowodnić, która ze stron rzeczywiście zawiniła. Jeżeli jednak mamy do czynienia z przemocą fizyczną lub psychiczną, zdradą, czy destrukcyjnym nałogiem (np. alkoholizm, hazard) któregoś z małżonków, wówczas warto zdecydować się na orzeczenie o winie. Częstą przyczyną rozwodów z orzekaniem o winie jest też stosowanie gróźb pod adresem drugiej osoby, porzucenie, czy odmowa współżycia (bez ważnych powodów). 

 

Postępowanie rozwodowe, kończące się orzeczeniem o winie jest na pewno bardziej obciążające dla obojga małżonków. Siłą rzeczy, wiąże się ono z opowiadaniem publicznie o intymnych aspektach ich życia. Tego typu sprawy mogą ciągnąć się bardzo długo, nieraz całymi latami. Jeśli chcesz, aby Twój rozwód odbył się z orzekaniem o winie, musisz też liczyć się z koniecznością zebrania jak największej ilości dowodów, świadczących przeciwko Twojemu małżonkowi. Mogą to być np. zeznania świadków, dokumenty, listy, wiadomości e-mail, SMS-y, zdjęcia, czy nagrania. 

 

Orzeczenie o winie – konsekwencje

Najistotniejszą konsekwencją, wynikającą z orzeczenia o winie jednego z małżonków jest możliwość żądania alimentów. W takim przypadku osoba, która nie ponosi winy za rozkład pożycia może domagać się przyznania alimentów, nawet jeśli nie jest w niedostatku. Musi jednak wykazać, że rozwód znacząco wpływa na pogorszenie się jego sytuacji materialnej. Alimenty od byłego małżonka można pobierać aż do momentu zawarcia kolejnego związku małżeńskiego. Jeśli więc kobieta uprawniona do otrzymywania alimentów nie weźmie ponownie ślubu, jej były mąż będzie musiał wypłacać jej środki finansowe dożywotnio. 

 

Rozwód z orzeczeniem lub winie lub bez – co wybrać?

Podsumowując, wszystko zależy od indywidualnej sytuacji, w jakiej znajdują się małżonkowie. W niektórych przypadkach wina jednej ze stron jest ewidentna, a wtedy warto postarać się o jej udowodnienie przed sądem. Czasem jednak lepiej jest zrezygnować z orzekania o winie, zwłaszcza jeśli małżonkom zależy na szybkim rozwiązaniu sprawy.

W Kancelarii Stypuła każdą sytuację dokładnie analizujemy, aby doradzić naszym Klientom najlepsze rozwiązanie. Jeśli więc masz wątpliwości, czy Twój rozwód powinien odbyć się z orzekaniem o winie, czy bez, skonsultuj się z nami. Nasi doświadczeni prawnicy udzielą Ci fachowej pomocy, z zachowaniem pełnej dyskrecji.

Czym są klauzule abuzywne w umowach?

Klauzula abuzywna – co to takiego? Ten nieco enigmatyczny termin dotyczy bardzo istotnych z punktu widzenia konsumenta treści umowy. Zapisy określane mianem klauzul abuzywnych nie powinny w ogóle pojawiać się w tych dokumentach, ponieważ godzą one w interesy klienta. Dowiedz się, czym dokładnie są klauzule abuzywne w umowach.

 

Klauzula abuzywna – co to jest?

Termin „abuzywny” wywodzi się z łacińskiego słowa „abusivus”, co oznacza po prostu „niewłaściwy” lub „niewłaściwie stosowany”. Klauzule abuzywne w umowach to więc niedozwolone zapisy, które nie powinny się znaleźć w dokumencie. Rodzaje zapisów niedopuszczalnych do stosowania w umowach zostały wymienione w Kodeksie cywilnym po to, aby chronić prawa konsumenta. Klauzule abuzywne charakteryzuje to, że nie zostały uzgodnione z klientem i są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Ponadto w znaczący sposób działają na niekorzyść konsumenta. 

 

Czego dotyczą klauzule abuzywne?

W artykule 385 Kodeksu cywilnego wymienione zostały treści, które uznane są za niedozwolone w umowach. Są to zapisy obejmujące m.in.:

 

  • Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy (np. za szkodę na osobie lub nienależyte wykonanie zobowiązania). Poprzez szkodę na osobie można rozumieć np. powstanie uszkodzenia ciała w wyniku wadliwej konstrukcji jakiegoś sprzętu. Z kolei nienależytym wykonaniem zobowiązania będzie np. dostarczenie towaru niezgodnego z opisem znajdującym się w sklepie internetowym.
  • Wyłączenie lub znaczne ograniczenie potrącania wierzytelności klienta z wierzytelnością kontrahenta. Potrącenie wierzytelności zachodzi, gdy obie strony mają wobec siebie wzajemnie obowiązek zapłaty. Wówczas strona z większym długiem płaci tylko różnicę tych kwot. Uniemożliwienie takiego działania poprzez zapisy w umowie jest niezgodne z prawem.
  • Uzależnienie zawarcia umowy od okoliczności niemających związku z tą umową. Niedopuszczalne jest wymaganie od konsumenta obietnicy do zawierania podobnych zobowiązań w przyszłości lub od podpisania innej, zupełnie niezależnej umowy.
  • Przyznawanie nadmiernych uprawnień kontrahentowi. Niedozwolone zapisy tego typu mogą pozwalać na to, aby kontrahent mógł zmienić treść umowy lub jako jedyny był uprawniony do stwierdzenia, że jego świadczenie nastąpiło zgodnie z umową.
  • Zwolnienie kontrahenta z obowiązku zwrotu zapłaty za niewypełnione świadczenie. W przypadku rezygnacji klienta z podpisania umowy lub wykonania świadczenia, kontrahent powinien zwrócić dokonaną wcześniej zapłatę.
  • Brak możliwości wypowiedzenia umowy przez klienta. Niedozwolony jest też zapis nakazujący klientowi zapłatę pewnej kwoty w przypadku rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy.

 

Klauzule abuzywne w kredytach frankowych

klauzue abuzywne w umowachKlauzule abuzywne niejednokrotnie pojawiały się w umowach dotyczących kredytów zaciąganych we frankach szwajcarskich. Jednym z najczęstszych problemów była podwójna waloryzacja kredytów przez banki. Proceder ten polegał na stosowaniu dwóch różnych kursów do przeliczania wypłacanej kwoty kredytu i spłacanej przez klienta raty. Kursy były dobierane przez banki w taki sposób, aby przeliczenie było znacznie mniej korzystne dla klienta.

 

W przypadku takich zapisów możliwe było stwierdzenie nieważności umowy z bankiem. Orzeczenie takie udało się uzyskać wielu osobom po długotrwałym procesie. Unieważnienie umowy skutkowało koniecznością wzajemnego zwrotu wszelkich należności.

 

Klauzule abuzywne – przykłady

Jakie inne klauzule można uznać za niedopuszczalne? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi rejestr klauzul niedozwolonych, który dostępny jest pod adresem www.rejestr.uokik.gov.pl. W zestawieniu tym można znaleźć wszystkie zapisy, które zostały uznane za niedopuszczalne w wyrokach wydawanych przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Wśród przykładów podanych w tym zestawieniu znaleźć można postanowienia związane m.in. z usługami finansowymi, usługami świadczonymi przez Internet, branżą nieruchomości, czy turystyką. Przykładowe klauzule dotyczą następujących sytuacji:

  • Sklep internetowy zastrzega sobie możliwość wprowadzenia jednostronnych zmian do regulaminu bez uzasadnionej przyczyny i powiadamiania użytkowników. Takie postanowienie może negatywnie wpływać na interesy kupujących. 
  • Bank daje sobie prawo samodzielnego podejmowania decyzji o zmianie wysokości kursu sprzedaży walut. Jest to jednostronna zmiana umowy przez kontrahenta, godząca w interesy klienta.

Zobowiązanie studenta do opłaty czesnego mimo rezygnacji lub skreślenia z listy studentów. W umowie z jedną ze szkół wyższych znalazł się zapis, mówiący o tym, że student jest zobowiązany do zapłaty połowy czesnego za wszystkie miesiące aż do końca roku akademickiego mimo rezygnacji lub skreślenia go z listy studentów. Taki zapis jest również niedopuszczalny, ponieważ zakłada konieczność ponoszenia częściowych kosztów za usługę, z której konsument już nie korzysta.